jump to navigation

Działanie w sytuacji kryzysowej czyli kreowanie wizerunku w praktyce sierpień 30, 2007

Posted by kreowaniewizerunku in Kryzys w wizerunku.
Tags:
add a comment

Jednym z najprostszych działań, ale jednocześnie najmniej skutecznym w sytuacji kryzysu jest milczenie. Tak, tak. Jest to coś, w czym większość firm czy instytucji się specjalizuje. Mamy taką polską mentalność by w sytuacji problemów nabierać wody w usta. Wychodzimy z założenia, że lepiej przemilczeć całą sytuację a być może cała sytuacja przygaśnie.

Tylko, że takie myślenie jest błędne. A czemu jest to niewłaściwe? Najważniejszą przyczyną jest to, że jeśli pojawia się pożar to milcząc nie mamy żadnego wpływu, w którą stronę będzie się on rozprzestrzeniał. Bardzo często w sytuacji, gdy coś się niepokojącego wydarzyło pojawia się sytuacja plotkowania i wyolbrzymiania. Jeśli coś takiego się rozpoczyna przegrywamy po raz drugi. Raz, gdy doszło do kryzysu, drugi raz, gdy pojawiają się niestworzone historie. Mogło tak być w sytuacji firmy Constar, i odświeżania przez te firmę wędlin. Społeczeństwo dowiadując się o takich praktykach automatycznie przestaje ufać firmie i zaczyna plotkować, często przesadzając.

Co w takim razie trzeba zrobić? Odpowiedź jest prosta. Błyskawicznie reagować. Jeśli pojawił się błąd, przyznać się do niego. Jednak głównym zadaniem firmy jest informować, informować i jeszcze raz informować. W przypadku Constaru, od razu pojawiły się informacje o tym jak wyglądają procedury jakości, jak wygląda produkcja i jakie są zabezpieczenia.

Jednak to nie koniec. Trzeba powiedzieć, co się zrobi by podobna sytuacja się nie powtarzała. Dlatego warto poinformować społeczeństwo, jakie kroki zostały podjęte i jak one wyglądają. Gdy nasi klienci będą więcej wiedzieć, będą czuli się pewniej a z całą pewnością będą nam bardziej ufać niż gdybyśmy milczeli.

Dykcja czyli wyraziste mówienie a kreowanie wizerunku sierpień 29, 2007

Posted by kreowaniewizerunku in Polityka i wizerunek.
Tags: ,
add a comment

Warto sobie zadać pytanie czy warto uczyć się mówić poprawnie. Być może warto, tylko po co? Jakie mogę być tego skutki. Sam zobacz.

Oczywiście tak drastycznych błędów nie robi, każdy jednak będziemy się przyglądać różnym osobom i ich błędom wizerunkowym.

Coż tam Panie w polityce? sierpień 29, 2007

Posted by kreowaniewizerunku in Polityka i wizerunek.
add a comment

Na znane powiedzenie: Cóż tam Panie w polityce, nadal można odpowiedzieć. Chińczycy trzymają się mocno. Przyjrzyjmy się, jak się trzymają i jakich to metod używają. A, że wizerunek u mnie najważniejszy. Przyjrzyjmy się bliżej.

Co takiego się dzieje, że niektórzy utrzymują się wysoko, wysoko inni zaś stracili?

Kreowanie własnego wizerunku za pomocą haseł, które są bardzo chłonne może okazać się trafnym pomysłem.

 

W końcu zasady zobowiązują. Warto jednak zadać sobie pytanie – jakie zasady no i czyje zasady to są? Warto powiedzieć, że każdy może mieć własne zasady. Zasady, które można zmieniać, naginać. Zasady, które przecież się zmieniają (oczywiście zależy czy ktoś przyjął w swoich zasadach, że zasady mogą się zmieniać).

Co zyskamy głosząc hasło „Zasady zobowiązują”? Ano to, że każdy może interpretować to na własny sposób. Przecież powiedzenie, „Mam zasady” – oznacza coś bardzo pozytywnego, to samo „Ten człowiek miał zasady, dlatego się nie ugiął”. Szukając i szperając w pamięci z pewnością znajdzie się więcej pozytywnych skojarzeń z tym hasłem. Dlatego jest ono tak silne. W końcu:

- spadło bezrobocie

- mamy większy wzrost gospodarczy

- zmniejszyła się ilość przestępstw

Tylko, … no tak będzie tylko. Tylko, trzeba odpowiedzieć na kilka pytań, które doprecyzują hasła i slogany. Spadło bezrobocie (FAKT) – pytanie o ile? oraz czy przypadkiem nie dlatego, że lwia część społeczeństwa wyjechała do Londynu?

- mamy większy wzrost gospodarczy. (FAKT), warto by się dowiedzieć, jaki wpływ na ten wzrost ma wejście Polski do UE, i dotacje, oraz dorobek wcześniejszych pokoleń.

- zmniejszyła się ilość przestępstw, (FAKT), oczywiście zmniejszyła się ilość drobnych przestępstw, jednak ktoś zapomniał powiedzieć, że jednocześnie zwiększyła się ilość cięższych.

I tak dalej, i tak dalej… Można by podawać „Fakty” w nieskończoność.

Hmmm, jestem ciekawy, co w tym momencie robi i jaki kreuje obraz inna partia? I można by powiedzieć, widzę ciemność. Bo to, co mogło być wykorzystane, wykorzystywane nie jest.

Mógłby ktoś powiedzieć, że przecież nie mamy możliwości? Nie decydujemy o tym co można zrobić i gdzie się pokazać. Oczywiście, sytuacja jest inna, ale jak najbardziej do wygrania.

Co sugeruję? Wykorzystać Strategię Błękitnego Oceanu. W skrócie powiem o tym, że nie walczy się o rynek na zasadach, które już panują ale tworzy się nowe zasady.

Jak to zrobić? W prosty sposób. Jednym z problemów, jakie stoją przed wyborcami to albo brak czasu do tego by pójść na wybory, albo brak zameldowania i jakiś tam świstków, które by pozwoliły głosować w danym rejonie.

Jak duża by mogła nastąpić zmiana w sytuacji gdyby społeczeństwo mogło głosować przez internet. Przecież większość z nas korzysta z internetowych kont bankowych. Trochę gimnastyki i z pewnością dałoby się przepchnąć ustawę i znaleźć na to środki. Nie mówię już o tym, że społeczeństwo nie tylko byłoby wdzięczne za takie rozwiązanie, ale także by chętniej uczestniczyło w wyborach.

Dlaczego tak się upieram przy tym rozwiązaniu?

Są 2 powody.

Pierwszy: Grupa docelowa PO, to głównie osoby młode, w dużej mierze posiadające Internet. Dlatego procent głosów mogłaby ulec zmianie, dzięki takiemu systemowi. Z drugiej strony wyborcy ugrupowań skrajnych nie korzystają tak często z tego środka komunikacji.

Drugi: w sytuacji, gdy widzimy w sondażach dużą różnicę pomiędzy jedną partią a drugą. To wyborcy tej partii, która wygrywa zaczynają się rozluźniać, „skoro jest taka duża przewaga to, jeśli nie pójdę to nic się nie stanie”. Z drugiej strony elektorat partii numer dwa w sondażach, zyskuje motywację do tego by pójść do wyborów.

O tym, co by tu jeszcze zrobić i jak zmieniać swój wizerunek, następnym razem.

Wypowiedź dla Przekroju – porównanie wizerunku. sierpień 22, 2007

Posted by kreowaniewizerunku in Wypowiedzi medialne.
add a comment

Fragment mojej wypowiedzi dla gazety “Przekrój”.

Jedność czasu

Urodzili się tego samego dnia i roku, 36 lat temu. Ostatnio jeden z plotkarskich portali zastanawiał się kiedy w końcu urządzą wspólne urodziny. Wydaje się jednak, że nie nastąpi to w najbliższym czasie, choć na ostatnich urodzinach Tomasza Kammela pojawili się ponoć półnadzy tancerze, a Liroy, innymi słowy Piotr Marzec nagość ceni sobie w różnych odmianach, z pornograficzną włącznie.

- Ci dwaj panowie rzeczywiście, przynajmniej na pierwszy rzut oka, są skrajnymi przeciwieństwami – przyznaje Daniel Borman, specjalista kreowania wizerunku medialnego. – To jakby zestawić w piaskownicy grzecznego, uczesanego przez mamę chłopca, który chucha na swoje ulubione samochodziki z umorusanym łobuzem, któremu przyjemność sprawia strzelanie z procy do przechodniów.

Zdaniem Bordmana wizerunek Liroya jest dla obserwatorów jego twórczości i życia znacznie bardziej czytelny niż wizerunek Kammela, o którym trudno powiedzieć cokolwiek jednoznacznie. Poza tym, że podoba się wielu polskim mamom i babciom.

- Kammel ukrywa się za markową marynarką i czarującym uśmiechem. Przez Liroya przemawiają jego tatuaże, wulgaryzmy, ale także dzieciństwo z pijanym ojcem, o którym się nie wstydzi mówić – dodaje Bordman. – To może się podobać lub nie. Ale z pewnością większość z nas nie potrafi obok Liroya przejść obojętnie.

Kontakt wzrokowy, czyli PR personality w praktyce. sierpień 14, 2007

Posted by kreowaniewizerunku in Kreowanie wizerunku osobistego.
Tags:
add a comment

Jednym z ważniejszych elementów, które wpływają na budowanie naszego PR personality, jest kontakt wzrokowy. Dlaczego jest on tak, ważny? Dlatego, że wzrok jest jednym z głównych narzędzi do tego by budować swój wizerunek.

 

Pewnie słyszałeś, że właściwy wzrok jest szczególnie ważny i trzeba o nim pamiętać. Dlatego podsumuję główną wiedzę dotyczącą kontaktu wzrokowego, tak byś mógł, chociaż częściowo skorygować swój wizerunek.

 

usmiechniety.jpg

  • Stosuj zasadę, 70/30 czyli 70% czasu rozmowy poświęcaj na kontakt wzrokowy z drugą osobą.
  • Jeśli rozmawiając z kimś, co chwile zerkamy na kogoś innego osłabiamy bardzo swój wizerunek. (Większość z nas chce się czuć wyjątkowo. Dlatego jeśli Twój rozmówca zerka na kogoś innego, to pewnie znaczy, że nie zainteresowałeś go wystarczająco)
  • Istnieją dowody, że kontakt wzrokowy ułatwia przekonanie drugiej strony do naszego zdania.
  • Im dłużej patrzysz się w oczy drugiej osoby, tym bardziej jesteś postrzegany jako osoba pewna. (Uwaga! Jeśli będziesz robił to za często, może się to obrócić przeciwko tobie. Ludzie nie lubią osób, które są za bardzo pewne siebie.)
  • Chcesz być postrzegany jako kompetentny i bardziej atrakcyjny. Po prostu patrz na swojego rozmówcę.
  • Jeśli często nosisz ciemne okulary, zacznij je czasem ściągać. Inni chcą widzieć Twoje oczy.
  • Twoje źrenice są rozszerzone, jeśli oglądasz przyjemne widoki i mówisz o interesujących Ciebie tematach, zwężone są, jeśli oglądasz coś, co jest bardzo nieprzyjemne lub poruszasz smutnych, bardzo stresogennych tematów.
  • Twoje oczy powinny być „naturalnie otwarte”, jeśli często mrużysz oczy zapanuj nad tym. Przez oczy badamy otoczenie, dlatego jeśli są one mniejsze
  • Dzięki oczom jesteśmy w stanie rozpoznać prawdziwe emocje, które przeżywamy. (Oczywiście jest wiele kolorytów, ale podstawowe to: szczęście, zaskoczenie, strach, smutek, zdenerwowanie, obrzydzenie)

Musisz też pamiętać, że jest wiele odstępstw od tych reguł. Pracując z różnymi ludźmi dowiedziałem się, jak dziwne kombinacje są w stanie stworzyć. Wiedząc na przykład, że trzeba patrzeć w oczy, oczywiście robili to, tylko, że ich wzrok był „rozmyty” i to „rozmycie” powodowało olbrzymi dyskomfort u ich rozmówców. Spróbuj patrzeć na kogoś, ale tak jakby był za mgłą. Zapytaj go następnie jak się czuje. Większość osób powie, że czuła się dziwnie.

Innym razem pracowałem z jednym dyrektorem dużej korporacji, który mówił o tym, że jest odbierany jako osoba despotyczna. Nic dziwnego jednym z elementów sygnału, który wysyłał było „spojrzenie spod byka”. Wynikało ono z rodzaju kiedyś noszonych okularów, w których jak się chciało spojrzeć gdzieś dalej, trzeba było pochylić głowę tak by nie patrzeć przez okulary. Tamtych okularów już dawno nie ma, ale zostało przyzwyczajenie, które w połączeniu z kilkoma dużymi i kilkunastoma małymi zmienionymi sygnałami, spowodowało taki niekorzystny wizerunek.

Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć o człowieku, naucz się czytać jego oczy. Nie na próżno jest powiedzenie, „oczy są zwierciadłem duszy”.

Zapraszam też na stronę kreowanie wizerunku

Kreowanie wizerunku a postawa ciała sierpień 13, 2007

Posted by kreowaniewizerunku in Kreowanie wizerunku.
Tags:
add a comment

Nie będę pisał o tradycyjnej mowie ciała i jej wpływie na budowanie wizerunku gdyż jest to temat, który przez większość osób jest w jakiś sposób znany.

 

Jednak warto powiedzieć:

Co daje kreowanie wizerunku?

Zbudowanie właściwego wizerunku ułatwia kontakty biznesowe. To jest pewne. Jeśli będzie się spójnym w tym, co się mówi i robi wtedy odniesie się największy sukces. Problem w tym, że nasza przeszłość wpływa na pewne nasze przyzwyczajenia i zachowania. Stają się one nam tak bliskie, że przestajemy je zauważać a w końcu wydają nam się bardzo naturalne. A mimo to ciągle je powielamy i osłabiamy nasz wizerunek.

Na co zwracać uwagę w kreowaniu wizerunku?

Głównie na szczegóły. Tak, to one przesądzają czy komuś wierzymy czy nie. Często nazywane przez ludzi „to coś” powoduje, że nasz rozmówca jest dla nas wiarygodny.

Najczęstsze błędy we własnym wizerunku

  • Za wysoki głos
  • Słaby głos
  • Brak kontaktu wzrokowego
  • Nie wyrażanie emocji – rozmówca nie wie, co jego partner myśli
  • Za młody wiek w stosunku do posiadanej wiedzy
  • „Brak empatii”
  • Niewiele osób Ciebie słucha
  • Wszyscy się Ciebie boją

I wiele innych, które przeszkadzają ludziom się rozwijać i robić błyskotliwe kariery.

Czym jest „to coś” w wizerunku?

Oczywiście „to coś” jest jak najbardziej definiowalne, tylko musimy zdać sobie sprawę z tego, że musi być spójne. Czyli inaczej mówiąc tak jak są pewne zasady łączenia kolorów tak by uzyskać najlepszy efekt. Oraz wiemy, że nie każdy kolor pasuje wszystkim i jedni będą się odnajdywać w pastelach inni barwach nasyconych.

Tak samo „to coś” ma wiele zasad, które muszą zostać pogodzone. Oceniamy nieświadomie ludzi na bardzo wielu płaszczyznach. Patrząc na nich poddajemy ich analizie między innymi pod kątem:

  • Szybkości mówienia
  • Tembru głosu
  • Szerokości źrenic
  • Napięcia ciała
  • Podniesienia bądź opuszczenia kącików ust
  • Symetrii ciała
  • Głośności oddechu
  • Artykulacji samogłosek
  • Wzrostu
  • Pochylenia ciała
  • Przechylenia głowy
  • Długości kontaktu wzrokowego
  • Tików
  • Szybkości odpowiedzi na pytania
  • Dopasowania na poziomie energii do rozmówcy
  • Swobody gestu
  • Szybkości reakcji
  • Wyrażania emocji poprzez twarz
  • Chłodzenia i wyrażania emocji

I jeszcze wielu innych czynników. Jak nasz komputer czyli nasz mózg zbierze te wszystkie informacje i porówna z naszymi doświadczeniami, podpowie nam czy kogoś lubimy czy nie, czy będziemy mu ufać czy nie.

Mówi się, że kobiety mają większą intuicję, jednak tak samo kobiety poprzez swoje przyzwyczajenia osłabiają swój wizerunek.

Pamiętajmy, że intuicja to nic innego jak doświadczenie plus spostrzegawczość. Cała analiza dzieje się bez udziału naszej świadomości a przebłyski rozwiązań nazywamy intuicją.

Dlatego by zacząć zmieniać swój wizerunek zacznij dostrzegać szczegóły i je zmieniaj.

Powodzenia!

Inne informacje na ten temat można znaleźć na stronie kreowanie wizerunku, tam też można zapisać się na kurs lub skorzystać z indywidualnego doradztwa.